Życie jest niesprawiedliwe

Życie jest niesprawiedliwe,

Kto się ze mną zgodzi?

Patrzałam na ludzi i zadawałam sobie pytania : Dlaczego inni ludzie na wejściu otrzymują tyle od życia, mają łatwiej, wszystko im się udaje? Dlaczego ja tak nie mogę mieć? Czy jest to sprawiedliwe, że staram się, a i  tak mało co mi wychodzi? Mają lepsze auta, domy, ubrania, buty, twarze, więcej pieniędzy. Ja muszę zapracować na to co mam.               

  Z pierwszym poczuciem niesprawiedliwości spotkałam się w podstawówce. Raczej należałam do grupy dzieci grzecznych, pomocnych, uczących się. Od najmłodszych lat starałam się pomagać innym i być miłym, lecz spotkałam się z tym, że dużo moich koleżanek obgadywało mnie, czasem wytykało palcami, nie przejmowałam się tym, bo uważałam, że jest to normalne, chodź dziś już wiem, że ich zachowanie było niesprawiedliwe w stosunku do mnie.               

Druga niesprawiedliwość była w gimnazjum. Wtedy, uważałam, że do poczucia niesprawiedliwości zalicza się to, że moja przyjaciółka bardziej podobała się chłopakom, zwracali uwagę tylko na nią a ja byłam w ich cieniu. Niesprawiedliwością również było dla mnie wystawienie ocen z zachowania. Miałam poprawne  tylko dlatego, że pofarbowałam włosy w wakacje, a one nie wróciły do naturalnego koloru. Inne osoby miały dobre i bardzo dobre zachowanie, a moim zdaniem nie zasługiwali na to ze względu na traktowanie innych i na swoje zachowanie w szkole lub szacunek do nauczycieli.     

Niesprawiedliwe jest dla mnie też traktowanie mnie jak największego wroga przez rodziców mojej dawnej przyjaciółki ( teraz koleżanki ) i jej chłopaka. Twierdzą, że mam na nią zły wpływ, że sprowadzam ją na złą drogę, że namawiałam ją do picia alkoholu i palenia papierosów. Ale pragnę napisać, że nie zawsze było tak jak ktoś usłyszał, do niczego nikogo nie namawiałam, każdy sam miał wpływ na swoje życie, a powiedziałabym nawet, że to ja byłam namawiana do zakupu e-papierosa na pół, aby był wspólny i nie tylko do tego. Oczywiście zazwyczaj wina była zwalana na mnie, że to ja kupowałam papierosy. Tak samo, jak może mnie oceniać osoba, która nie zna mnie osobiście, tylko z opowiadań i okazuje się, że wie o mnie więcej niż ja sama. Nie ma osób idealnych i każdy popełnia błędy, ale to nie znaczy, że ktoś ma być wyzywany do końca życia.               

Zauważyłam, że nie opłaca się też nikomu pomagać, bo ta osoba i tak za plecami obgaduje. Niektóre osoby myślą, że jestem głupia, pomagam im, a nawet nie wiem, że mnie obgadują i wykorzystują, tutaj akurat się mylą. Bardzo dobrze wiem kto mnie obgaduje, ale dalej tej osobie pomagam, stwierdziłam, że nie mogę być taka sama jak oni, ja chce być lepszym człowiekiem, chodź muszę stwierdzić, że cierpliwość mam mocną ale nadejdzie dzień, gdzie oleję tą osobę.

Niesprawiedliwe jest to, że się komuś pomaga, a ta osoba zachowuje się bezczelnie i jeszcze myśli, że mnie wykorzystuje, a ja znam prawdę. 

 Technikum – może zacznę od niesprawiedliwego podejścia mojej klasy do pewnej sytuacji. Po małym zajściu między moim dawnym chłopakiem, a koleżanką, którą już powyżej wspominałam, miało to miejsce w szkole, klasa odwróciła się ode mnie, przestali się odzywać, śmiali się. Bardzo psychicznie to na mnie wpłynęło, ponieważ na to co się stało nie miałam wpływu, a i tak niektórzy twierdzili, że powinnam coś zrobić. Po zajściu nie było mnie dwa dni w szkole, a później był weekend. W tym czasie tylko jedna osoba do mnie napisała, żeby wyjaśnić sytuację, a dwie osoby pisały, że „mam się nie przejmować”. W tam tym czasie bardzo pomogła mi moja wychowawczyni, porozmawiała z klasą i było dobrze.              

 Kolejną niesprawiedliwością były oceny. Pewna osoba jest traktowana jak koleżanka nauczycielek, a nie jak uczennica. Na jakiej podstawie nauczyciel może wystawić ocenę ze sprawdzianu, którego nawet nie sprawdził i jeszcze ta osoba nie musiała go wysyłać. Tak samo, jak można komuś wpisać ocenę za nic. Ktoś nie pisał sprawdzianu, nie musiał go zaliczyć, a ocenę dostał. Na jakiej podstawie te oceny zostały wpisane do dzienniczka? To inni uczniowie uczyli się na sprawdziany i jeszcze dostali gorszą ocenę od osoby, która go nawet nie pisała, poświęcali swój czas na naukę.             

Myślę, że na tym zakończę swoją wypowiedź takich źle osądzonych sytuacji. Było ich jeszcze więcej, ale nie będę tutaj wszystkich wypisywać. Starałam się w skrócie opowiedzieć kilka swoich historii, które uważałam za niesprawiedliwe, chodź to tylko takie poczucie jest niesprawiedliwości.        

Z poczuciem niesprawiedliwości spotykamy się dojść często, może ona nadejść o różnej porze dnia, nie zawsze mamy wpływ na to co się dzieje. Jest to zjawisko psychiczne, wytwór wyobraźni, emocji. Pod jaką postacią u nas występuje te poczucie? Czy jest to poczucie krzywdy wyrządzonej przez kogoś, czy poczucie krzywdy wewnętrznej ?

  Jeśli chodzi o poczucie niesprawiedliwości, czyli zazdrość, że ktoś coś ma, a my tego nie mamy, albo, że ktoś jest ładniejszy – to moim zdaniem powinniśmy docenić to co my posiadamy i zaakceptować swoją pozycję w społeczeństwie, chodź będzie to trudne, ale musimy dać radę, DLA SIEBIE. 

Osobiście uważam, że my – ludzie, pozwalamy na te poczucie niesprawiedliwości, mamy z nim do czynienia, ale nic nie robimy, żeby to zmienić. Użalamy się nad sobą, ale czy tak powinno być ? Muszę przyznać, że ja również pozwalam na to, nie odezwałam się kiedy widziałam, że ktoś ocenia niesprawiedliwie, ale niestety jestem osobą zamkniętą w sobie i czasem trudno mi pokonać swój strach.Dzisiaj już wiem, że patrzenie na innych ludzi i zadawanie sobie pytań ” Dlaczego ktoś ma lepiej, dlaczego ma ładniejszą twarz, dlaczego ma więcej pieniędzy ? ” jest błędem, zamartwiając się tym, nie zauważam dobrych rzeczy, które mnie omijają, wpuszczanie tych pytań do swojej głowy jest trucizną. 

Pragniemy poczucia sprawiedliwości , ponieważ nie potrafimy pogodzić się z tym, że ktoś może być od nas lepszy. 
Ja – staram się dostrzegać to co mam – rodzinę, dom pełen miłości, chłopaka, który zawsze mnie wspiera, psa, który był moim marzeniem <—– to wszystko jest dla mnie bardzo ważne i nie chciałabym tego stracić. Po co nam dużo pieniędzy, piękny dom, ładna twarz ? 

Jeśli nie mamy wszystkiego, to przynajmniej mamy marzenia do których możemy dążyć. 

Świat byłby nudny, jakby cała ludzkość miała to co chciała. 
Jeśli chodzi o poczucie niesprawiedliwości, która spotyka nas w pracy, szkole, sklepie, to uważam, że w niektórych sytuacjach warto walczyć o swoje, ale nie zawsze możemy i o tym musimy pamiętać, że czasem trzeba pogodzić się z tym co nas spotyka i myśleć pozytywnie. Przyjdzie taki dzień, że to właśnie my będziemy mieli wszystko i będziemy szczęśliwi. 


Dzisiaj kończymy temat Niesprawiedliwości, mam nadzieję, że komuś się spodobała moja wypowiedź, przyznam, że nie jestem żadną pisarką, po prostu potrzebowałam wylać to na papier, a w tej sytuacji na bloga. Chodź wiem, że mało ludzi czyta blogi to mam nadzieję, że do kogoś to dotrze. 

                                       

Opublikowane przez Alekow

📍Poland, Technikum Logistyczne, Piszę o Życiu

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij